Posty

Ostatnia prosta - pakowanie

Wizę do Indii załatwia się teraz zupełnie inaczej. Formularz trzeba wypełnić online, dodać skan zdjęcia i paszportu, zapłacić kartą i poczekać. Ja czekałam tylko kilkanaście godzin i otrzymałam maila, że moje podanie o wizę zostało pozytywnie rozpatrzone. Przed wylotem trzeba wydrukować potwierdzenie i okazać na lotnisku w Indiach – tym razem ląduję w Bengalore. Tymczasem jestem na ostaniej prostej – pakuję torbę podróżną. Wybrałam Air Asia z Bengalore do Visakhapatnam i mogę mieć bagaż do 32 kg. Bardzo się cieszę, gdyż do tej pory latałam liniami, gdzie był limit 20 lub 15 kilo na linie krajowe. Wiem….mam wiecej niż dwa tygodnie, a już się pakuję…. Tak już mam. Zawsze muszę się dobrze przygotować i nie cierpię robienia wszystkiego na ostatnią chwilę. Kiedy bukowałam bilety powrotne, to kupiłam lot o 24 godziny wcześiejszy, czyli zamiast 13-go wylatywać, to wylatuję 12-go….no ale już zmieniono godziny przylotu do Bengalore więc będę czekać tylko 20 godzin. 😉 😉 No bo nie sztu...

Szczepienia przed wyjazdem do Indii - jak to wygląda w UK?

Szczepienia są dobrowolne. Trzeba zgłosić się do swojej przychodni, wypełnić formularz i czekać na telefon od pielęgniarki. Moja zadzwoniła raz. Nie mogłam odebrać, a ona więcej się nie odezwała. Musiałam więc sama pofatygować się do lecznicy, aby przypomnieć w recepcji o swoich szczepieniach. Umówiono mnie na następny dzień. Myślałam, że tylko na rozmowę itp. Wzięłam swoją książeczkę tropikalnych szczepień. Pani skserowała sobie istotną stronę , po czym zasugerowała, że dobrze byłoby zaszczepić się przeciw polio i durowi brzusznemu. -Teraz? -Tak – stwierdziła lekko zdziwionym tonem otwierając szafkę i wyciągajac dwa różne pudełeczka ze szczepionkami – A ile to będzie kosztować? – Nic – A mogę tak przyjąć te szczepienia, bez wcześniejszych badań lekarskich? – Jak się pani źle czuje, może przyjść kiedy indziej Nie czułam się źle, troszkę pociągałam nosem, ale raczej w porządku. Obawiałam się czy te dwie szczepionki to nie za dużo jak na jeden raz, czy będę mogła jutro pracować it...

To co najważniejsze

Poszukiwanie Boga rozpoczęłam w najmłodszych latach mego życia. Zawsze zadawałam pytania typu: ” Skąd się wziął świat? Co było zanim mnie nie było? Czy Bóg istnieje?Jaki jest Bóg?” itp itd. Ot, taki mały filozof ze mnie był. Chodząc na lekcje religii nie omieszkałam zadawać dociekliwych pytań księżom, zakonnicom. Cóż…nie potrafili niestety zaspokoić mojej żądzy wiedzy. W wieku dziesięciu lat zaczęłam więc sama czytać różne książki – szczególnie na temat starożytnych religii, ufologii itp. Zafascynowałam się starożytnym Egiptem na całego. Przestałam chodzić do kościoła katolickiego. Prędko zaczęłam wierzyć w reinkarnację, modlić się do starożytnej bogini Izydy, wierząc, że byłam kiedyś jej kapłanką….jednym słowem totalnie „odleciałam”. Zawsze miałam bujną fantazję, wymyślałam więc niestworzone rzeczy, w które wierzyłam. Zatracałam granice między prawdą a fikcją. W wieku 15 lat zamieszkałam w internacie, w jednym pokoju z siedmioma koleżankami. Modne było wówczas wywoływanie duchó...

Kolejny krok bliżej Indii

Bilety z Bangalore do Visakhapatnam – kupione. Jakiś niepokój mnie naszedł, kiedy miałam bukować powrotny. Ostatnim razem mieliśmy sporo niespodzianek z samolotami. Kupiłam o dzień wcześniejszy lot. Coś wykombinuję w Bangalore. Odwiedze kogoś, lub zwiedzę kawałek miasta. Zobaczymy. Najważniejsze dla mnie to wrócić do moich dzieci. Zgłosiłam się do tutejszej przychodni w związku ze szczepieniami przeciwko chorobom tropikalnym. Dobrze, że mam Międzynarodową Książeczkę Szczepień to będzie łatwo ustalić co mam teraz przyjąć. Wypada, że to będzie dur brzuszny- czekam na telefon od pielęgniarki. A poza tym co nowego? Dołączy do mnie Artur. Przyleci z Delhi na tydzień i będzie prowadził z dziećmi warsztaty klasycznego tańca indyjskiego – kathaku. Tzn jak kupi bilet to przyleci… Kilka dni temu prezydent Modi wprowadził reformę walutową i wycofał nominały 500, 1000 rupi, zamieniając je na nowe 500, 2000 rupi. Ot tak, z dnia na dzień. Nowych banknotów brak. Bankomaty, banki, punkty o...

Indie po raz czwarty

Dziś zabukowałam bilet na moją kolejną, czwartą podróż do Indii. Tym razem startuję z Manchesteru do Bengalore i dalej do Vishakhspatnam. Będę lecieć liniami Emirates, które zdążyłam polubić. Tak dobrałam loty, abym były znośne. Nie lubię zbyt długich podniebnych wojaży. Teraz czekają mnie 4 miesiące przygotowań. Trzeba zakasać rękawy i brać jak najwięcej nadgodzin. Każdy grosz się przyda.

Do Indii w styczniu 2017

Zdecydowałam, że polecę sama. Grupa wolontariuszy przeprowadzających projekt KreAzja jest już w Indiach. Do stycznia wiele się z pewnością wydarzy i może uda się nam spotkać gdzieś w Andhra Pradesh. Upodobałam sobie tę krainę. Obszar pomiędzy Rajahmundry a Visakhspatnam to miejsce, które zgłębiam od 2013 roku. Myślę, że parę osób zaraziłam swoją pasją. Ale tym razem chciałabym jeszcze wyraźniej pokazać dlaczego właśnie tam mnie ciągnie. Ludzie dziś podróżują po całym świecie. Odkrywają i poznają go coraz bardziej. Ja mam swoje ukochane miejsca w Indiach do których będę wracać, kiedy to tylko będzie możliwe. Drugą moją miłością jest Pakistan. Ale tam to może na Wielkanoc….zobaczymy……

Czerwiec pełen wrażeń

Minął czerwiec. Już dawno w żadnym miesiącu tyle się nie wydarzyło. Najpierw rozchorował się nasz pies, dostał wewnętrznego krwotoku i niestety zdechł. Był z nami 13 lat, dzieci przy nim dorastały, Andrzej przywiózł go do Anglii naszym busem… Prawdopodobnie miał jakiegoś guza na nerkach, tak sugerowała tutejsza weterynarz na podstawie symptomów. Leczenie byłoby żmudne, czasochłonne, a i tak nie gwarantowałoby poprawy, więc nie zdecydowałam się. Smutno było nam wszystkim kiedy Rudi odszedł, w domu pusto… Na pocieszenie kupiliśmy świnki morskie. Oczywiście nie zastąpią psa, ale już dają nam wiele radości. Takie dwie niunie, słodziutkie, milusie. Nasze nowe pupilki. Zatańczyłam, chyba po raz ostatni na 25 rocznicy ślubu mojej koleżanki z pracy. Było ponad dwustu gości, prawie sami Hindusi. Moje bellydancowe show bardzo im się podobało…. W połowie czerwca odwiedziła mnie siostra z siostrzeńcem oraz mamą. Spędziliśmy cały jeden dzień w Guliver’s World. To takie tutejsze, ogromne wes...